POMOCE DO TERAPII RĘKI
Producenci
TERAPIA RĘKI JAKO PRZYKŁAD CAŁOŚCIOWEGO PODEJŚCIA DO DZIECKA 0

JAK POWINNA WYGLĄDAĆ DIAGNOZA TERAPII RĘKI? JAK NA PODSTAWIE CAŁOŚCIOWEJ DIAGNOZY PODEJŚĆ DO PLANOWANIA PIERWSZYCH ETAPÓW TERAPII?

 

      Dość często w dzisiejszych czasach utożsamia się terapię ręki z działaniami manualnymi, z małą motoryką. Jest to niestety nadmierne uproszczenie, które może wpływać negatywnie nie tylko na proces diagnostyczny, ale też na postępy w terapii. Obszar terapii ręki jest chyba najbardziej wielospecjalistycznym i wielotematycznym obszarem ze wszystkich obszarów terapeutycznych. Aby dobrze zdiagnozować dziecko, ale też poprowadzić odpowiednio w terapii, trzeba spojrzeć na jego trudności wieloaspektowo.

      Najpierw trzeba przyjrzeć się trudnościom fizjoterapeutycznym (napięcie mięśniowe, wady postawy, obręcz barkowa, koordynacja). Następnie przyjrzeć się procesom sensorycznym (nadwrażliwości, podwrażliwości, różnicowanie dotykowe, równowaga, odruchy, izolowana praca kończyn). Następie warto spojrzeć na dziecko pod kątem pedagogicznym (jak siedzi przy stoliku, jak ręka ułożona jest przy pisaniu, czy druga przytrzymuje kartkę, jaki jest chwyt). Ale to jednak nie koniec. Kolejną ważną kwestią jest weryfikacja trudności dziecka od strony psychologicznej. Ważne jest jak duże trudności dziecko odczuwa w związku ze swoimi działaniami motorycznymi. Czy chętnie podejmuje próby, czy zupełnie nie ma gotowości do przełamywania swoich trudności i szybko się zniechęca. Istotne też, jak radzi sobie w szkole czy przedszkolu ze względu na trudności w obszarze grafii czy innych obszarów motorycznych. Inna sytuacja będzie wtedy, kiedy rodzice i nauczyciele spokojnie obserwują dziecko i starają się w przemyślany sposób je wspierać, inna natomiast, kiedy osoby, które powinny wspierać - nadmiernie naciskają i starają się za wszelką cenę narzucać zmiany, na które dziecko nie jest gotowe. Wszystkie te powyższe informacje, zebrane i przeanalizowane całościowo dają nam dopiero obraz dziecka, na bazie którego jesteśmy w stanie odpowiednio dostosować i poprowadzić terapię.

 

      Oczywiście wiadomo, że rzadko zdarza się, aby jeden terapeuta potrafił przeprowadzić diagnozę czy obserwację we wszystkich wspomnianych obszarach. Dlatego też na tym polu istotna jest współpraca kilku specjalistów. Dodatkowo przydaje się dobrze przygotowany kwestionariusz do pogłębionego wywiadu z rodzicem oraz odpowiednio przygotowany kwestionariusz dla nas, terapeutów, do wypełnienia w trakcie diagnozy. Ułatwi to sprawdzenie wszystkich istotnych kwestii i będzie to świetny materiał do porównania za jakiś czas, aby przeanalizować postępy terapeutyczne. Ważne też, aby po zebraniu wszystkich informacji diagnostycznych, powstała na ich bazie opinia czy pisemna diagnoza z jasnymi wskazówkami dla rodzica i nauczyciela. Zarówno rodzic jak i nauczyciel powinni wiedzieć, co aktualnie z dzieckiem robić mogą czy powinni, a czego zdecydowanie nie (np. wymuszanie dojrzałego chwytu). W diagnozie i terapii ręki istotny jest jeszcze jeden aspekt – tym razem natury medycznej. Aby być pewnym, że nasza praca przyniesie wymierne rezultaty, warto zadbać o to, aby każde dziecko, które diagnozujemy, zostało przebadane okulistycznie (badanie kompleksowe, po kroplach). Tylko wtedy będziemy mieli pewność, że jakiekolwiek obserwowane trudności motoryczne nie są związane z wadą wzroku czy innymi problemami typowo okulistycznymi. Po zebraniu wszystkich informacji i przedstawieniu dokumentacji, pojawia się czas na zaplanowanie działań terapeutycznych. Tutaj też warto spojrzeć na problem całościowo. Inaczej zaplanujemy pracę dziecku, które przejawia duże trudności z gotowością do pokonywania własnych trudności (np. ucieka, kiedy zadanie jest zbyt trudne, zbyt mało ciekawe, zbyt statyczne), a inaczej dla dziecka, które potrzebuje raczej pracy zadaniowej (np. niektóre dzieci ze spektrum autyzmu czy takie, które potrzebują wsparcia w organizacji własnego ciała w przestrzeni).

 

PRAKTYCZNY PRZYKŁAD CAŁOŚCIOWEJ DIAGNOZY W OBSZARZE TERAPII RĘKI.

    W toku mojej kilkuletniej pracy jako terapeuta ręki, we własnym Centrum Terapeutycznym, wypracowałam zarówno sposób diagnozy, który szczęśliwie do tej pory bardzo się sprawdza, jak i różne podejścia terapeutyczne w zależności od potrzeb dzieci. Podstawową część diagnozy prowadzę ja (jestem terapeutą integracji sensorycznej i terapeutą ręki). Odbywa się ona na sali do SI. Dzięki temu mogę przeprowadzić obserwację kliniczną podobną do tej, którą przeprowadza się podczas diagnozy procesów integracji sensorycznej.

      Dodatkowo, w tak zwanym międzyczasie przeprowadzam dokładne testy związane z pracą kończyn górnych oraz motoryką całego ciała (na tyle, na ile jestem w stanie to zrobić jako terapeuta SI). Sprawdzam także, jak radzi sobie dziecko podczas działań grafomotorycznych. Następnie proszę rodzica, aby udał się na diagnozę fizjoterapeutyczną w celu specjalistycznej oceny postawy ciała, asymetrii, napięcia mięśni brzucha, grzbietu oraz określenia stanu obręczy barkowej (zakres ruchu, napięcie mięśniowe). W moim Centrum współpracuję z fizjoterapeutką, która zna specyfikę pracy z dziećmi starszymi, wie, co jest istotne podczas pracy w obszarze małej motoryki oraz grafomotoryki. Potrafi określić prawidłowość funkcjonowania dziecka w obszarach, które są istotne dla mnie, jako dla terapeuty ręki i terapeuty integracji sensorycznej. Jeśli zauważam dodatkowe trudności, które mogą świadczyć o problemach wzrokowych, zalecam kontakt z ortoptystą.

       Istnieje jeszcze jeden aspekt, który biorę pod uwagę podczas całościowej diagnozy dziecka. Nie wiąże się on bezpośrednio z motoryką ręki, natomiast jest on bardzo istotny w działaniach szkolnych. Mowa tutaj o koordynacji wzrokowo – słuchowo – motorycznej. Nie zawsze tempo czy trudności z pisaniem lub przepisywaniem są kwestią samej pracy ręki. Czasem jest to kwestia trudności w integracji informacji słuchowej, wzrokowej i motorycznej. Dlatego też współpracuję także z neurologopedą, która specjalizuje się w trudnościach szkolnych. Kiedy podejrzewam, że trudności przejawiane przez dziecko nie kończą się jedynie na motoryce ręki, wysyłam je na dodatkową, szczegółową diagnozę procesów wzrokowo – słuchowo – motorycznych. Dopiero mając te wszystkie informacje, jestem w stanie stworzyć w miarę stabilny plan pracy na pierwszy etap terapeutyczny.

      Poza mechanizmem, który wypracował nam się przez ostatnie lata, istnieje jeszcze jedna zasada, którą się kierujemy. Wspólnie z fizjoterapeutą i neurologopedą ustalamy priorytety. Czasem warto na początku zainwestować w fizjoterapię, aby potem móc na tej bazie szybciej i sprawniej wypracować resztę trudności motorycznych (w tym te grafomotoryczne). Czasem z kolei okazuje się, że towarzyszące trudnościom grafomotorycznym trudności w nauce są tak duże, że najpierw istotne, aby popracować z nimi (pisząc kolokwialnie – „ugasić pożary”), a następnie dopiero zabrać się za kwestie czytelności pisma czy tempa pisania. Oczywiście, idealna sytuacja jest wtedy, kiedy można współtworzyć działania terapeutyczne (moja terapia ręki w nurcie sensorycznym + fizjoterapia, lub praca z trudnościami w nauce + terapia ręki). Jednak niestety nie każdy rodzic może sobie pozwolić na taki schemat zarówno czasowo, jak i finansowo, dlatego też zawsze szukamy sposobu, aby wziąść pod uwagę możliwości zarówno dziecka jak i rodzica.

 

Emilia Matyka

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl